cze 30 2003

jezioro


Komentarze: 1

 

Dziś był zajeb.. dzień. Wczoraj sprowadziłem sobie mojego "Malucha". Jeździ się całkiem fajnie. Na jazdę próbną wziąłem dwóch kolegów i pojechaliśmy nad jezioro. Miejscówa całkiem fajna. Jezioro wygląda tak ,że oprócz głównej plaży jest parę małych pomiędzy trzciną. Znaleźliśmy jedną pustą. Spad do wody łagodny. Na jeziorze obok nie wolno pływać ,bo co roku ktoś się tam topi. W każdym razie powylegiwaliśmy się na słońcu ,popływali ,pochlapali i porzucali się mokrym piaskiem. Potem oglądaliśmy cud polskiej techniki ,czyli właśnie "Malucha" - silnik ,bagażnik (: Potem powrót przebiegał bez kłopotów ,choć spotkałem się z przykładem legendarnego już chamstwa polskich kierowców.

Za niecały tydzień jadę w góry i czuję się świetnie. Tak apropos ciekawe czy dziś w nocy będę cierpiał z powodu tego ,iż nie wziąłem kremu do opalania (:

gzybu : :
30 czerwca 2003, 16:30
Istnieje duże prawdopodobieństwo, że pocierpisz:) A jeśli o "malucha" chodzi, to jeździłam takim przez 4 lata dopóki nie wybuchł akumulator, hehehe. Autentycznie! To była masakra, hehee:)

Dodaj komentarz